czwartek, 13 sierpnia 2015

"Z innej dziedziny kultury i nauki"-Polscy poeci XX wieku



 I znowu wracamy do tego co było...Stęskniliście się za nową porcją życiorysów sprzed wieku? No to czas na kolejny! :>

 Dzisiejszy post będzie o poecie, któremu nie było dane długo żyć, a to dlatego, że "pochodził" z tzw. pokolenia Kolumbów. Jak wiemy nie jest to wyznacznik długiego życia, ale czasy wojny, choć znaczenie wpływały na twórczość, to jednak nie były najłatwiejsze i często powodowały śmierć w otaczającej ludzi zawierusze. Ten konkretny poeta zginął podczas powstania warszawskiego, jako żołnierz AK i podharcmistrz Szarych Szeregów. Znany pod pseudonimem choćby "Jan Bugaj". Zgaduję, że już niektórzy z was wiedzą o kogo chodzi ;>




 W tym poście bliżej poznamy postać... Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.
Tabela podstawowych informacji :)
   
PseudonimJan BugajEmilJan Krzyski,KrzysztofPiotr Smugosz,Krzysztof ZielińskiKrzyś
Data i miejsce urodzenia22 stycznia 1921
Warszawa
Data i miejsce śmierci4 sierpnia 1944
Warszawa
Narodowośćpolska
Okres1936-1944[1]
GatunkiPoezja

 Zacznijmy może od rodziny... Trzeba przyznać, że ta miała bardzo duży wpływ na życie i twórczość Baczyńskiego. Ojciec Stanisław Baczyński udzielał się politycznie, był także żołnierzem, choćby Legionów Polskich i co ważne pisarzem i krytykiem literackim. Mama "Emila" Stefania to nauczycielka, autorka podręczników i katoliczka pochodzenia żydowskiego. Trudno, więc nie zauważyć związku między tymi dwoma sprawami, jakimi są rodzina i twórczość.

 I choć Baczyński był jako dziecko bardzo chorowity(miał astmę, był zagrożony gruźlicą, co odbijało się źle na jego sercu), to jego humanistyczne zainteresowanie już w wieku 6 lat były widoczne. Z wielką wyobraźnią wymyślał bajki, które pięknie ilustrował, przykładał się do nauki tak by pięknie pisać i rysować, jego nauczycielka z tamtego okresu określiła go tak:
"Krzyś z natury był szalenie uczuciowy, kapryśny, nerwowy(...)odnosiłam wówczas wrażenie, że zostanie malarzem". Malarzem jednak nie został, a jednym z najważniejszych twórców czasu wojny. 

 Jego zainteresowania tylko się wzmocniły poprzez naukę w Gimnazjum im. Stefana Batorego, do którego należał od roku 1931. To tam jego nauczyciele dostrzegli jego ponadprzeciętną wiedzę na temat literatury mu współczesnej polskiej, ale i francuskie, w tym języku także pisał później. Nie dało się także nie zauważyć jego fascynacji "Ferdydurką" Gambrowicza, której to napisał własną wersje. W tym czasie należał też do "Spartakusa", czyli organizacji młodzieży socjalistycznej, a pod koniec szkoły był współredaktorem "Strzały" i na jej łamach zadebiutował wierszem "wypadek przy pracy". Pomimo to szkoły nie lubił i rzadko do niej uczęszczał, co spowodowało jego słabe oceny.

 Kiedy otrzymał świadectwo dojrzałości planował studia na ASP. Marzenia te przerwał wybuch wojny. Kiedy w 1940 roku utworzono getto w Warszawie pozostał z matką po niebezpiecznej stronie, ryzykując rozstrzelanie z powodu pochodzenia. Pod koniec roku 1942 rozpoczął studia polonistyczne, oczywiście tajnie. Szybko, bo niespełna rok później, je porzucił. Uznał, że jeśli będzie mu kiedyś dane się uczyć, to będzie się uczył. Postanowił zająć się zarabianiem na rodzinę, swoimi pasjami, a także pracą konspiracyjną. W lipcu 1943 dołączył do II plutonu "Alek" w kompanii "Rudy" batalionie "Zośka", jako "Zieliński". Czy te nazwy coś wam mówią? Tak? I słusznie, bo są to oczywiście bohaterowie powieści Kamińskiego pt. "Kamienie na Szaniec". ""Jan Bugaj" uczęszczał z nimi do gimnazjum, byli w jednej klasie. Powiem szczerze, że niektóre pseudonimy Krzysztofa Baczyńskiego również kojarzą mi się z tą lekturą. Nie mam pewności, bo trzymałam te książkę ostatni raz w rękach ładnych kilka lat temu. Jeśli ktoś coś więcej wie na ten temat niech pisze. To zawsze ciekawy fakt.:>


Wracając. Wziął udział w kilku większych akcjach m.in w akcji wykolejenia pociągu niemieckiego, który jechał z frontu wschodniego do Berlina. W maju 1944 otrzymał stopień "starszego strzelca podchorążego rezerw piechoty" Nim to się stało był kierownikiem działu poezji miesięcznika "Droga", a więc jak widzimy nie potrafił porzucić pisarskiej pasji. 1 lipca 1944 został zwolniony z funkcji w batalionie "Zośka" "z powodu małej przydatności w warunkach polowych" z prośbą o to by objął "nieoficjalnego stanowiska szefa prasowego kompanii".

Wybuch powstania warszawskiego zaskoczył go na placu teatralnym, gdzie został wysłany po buty. Przez sytuacje w której się znalazł przystąpił do oddziału ochotników. 
Choć jego życie, jak wielu innych, zostało wywrócone do góry nogi, odnalazł swą miłość i w roku 1942 poślubił Barbarę Drapczyńską. Poległ na posterunku w Pałacu Blanka, gdzie został śmiertelnie raniony przez strzelca wyborowego. Również w tym powstaniu zginęła jego żona, a było to dokładnie 5 lat od czasu rozpoczęcia wojny.

 Jeśli chodzi o poezje to wydał on 4 tomiki wierszy i wiele utworów w prasie konspiracyjnej. Dojrzałość poetycką osiągnął pod koniec 1942 roku, a więc wtedy kiedy rozpoczął krótkie studia polonistyczne. Jego twórczość świetnie ukazuje cechy pokolenia Kolumbów. I choć jego poezja została ukształtowana przez wojne, to ma ona swój uniwersalny wymiar. A to dlatego, iż jego poezja ma cechy poezji katastroficznej, porusza kwestie onirystyczne, oraz dlatego, że porusza ona problemy ponadczasowe, takie jak refleksje nad młodością, przemijaniem, czy rzeźbienie duszy. Co ważne Baczyński często utożsamiał się w swoich wierszach z całą generacją tamtego okresu, pisał w liczbie mnogiej. I choć jego poezja jest pełna katastrofizmu, nie brak utworów pełnych nadziei, piękna, w których autor poszukuje arkadii w czasie walki o życie i daje promyki nadziei ludziom, którzy tego potrzebują.

Ciekawostki:
*początkowo uznawano, iż Baczyński urodził się 03.03.1921 roku, dopiero później, z księgi parafialnej, dowiedziano się prawdy.
*Drugie imię Krzysztofa zostało mu nadane na cześć siostry, która urodzona przed nim, niedługo później zmarła. Na imię miała Kamila.
*Baczyński darzył uczuciem kilka kobiet. Jedną z nich była Zuzanna Chuweń, której przesyłał całe zbiory wyznań miłosnych. Był on też swego czasu przez krótki czas zaręczony z Anną Morawską. Wyjaśniło się, więc kim była adresatka "Improwizacji dla Anny" i kim jest tajemnicza kobieta, której m.in dedykuje "Poemat o Chrystusie dziecięcym"
*Jego wiersze były śpiewane przez takie osoby jak Ewa Demarczyk, Janusz Radek, czy zespoły Lao Che i Ankh.
*Fragment jego wiersza "Historia" posłużył za tytuł filmu "Jeszcze słychać śpiew i rżenie koni..", Poza tym jego życie i twórczość stało się tematem kilku filmów.
*Baczyński miał zwyczaj przepisywania swoich wierszy w kilku kopiach i przechowywania ich u swoich znajomych w Warszawie.
*Tylko kilka osób wiedziało, że pisał wiersze, nawet rodzina nie wiedziała.
*24 lipca 2009 roku Bank Polski wprowadził do obiegu monete upamiętniającą poete.


Przykładowy wiersz("Gdy broń dymiącą...")

Gdy broń dymiącą z dłoni wyjmę
i grzbiet jak pręt rozgrzany stygnie,
niech mi nie kładą gwiazd na skronie
i pomnik niech nie staje przy mnie.
Bo przecież trzeba znów pokochać.
Palce mam - każdy czarną lufą,
co zabić umie. - Teraz nimi
grać trzeba, i to grać do słuchu.
Bo przecież trzeba znów miłować.
Oczy - granaty pełne śmierci,
a tu by trzeba w ludzi spojrzeć
i tak, by Boga dojrzeć w piersi.
Bo przecież trzeba czas przemienić,
a tutaj ciemna we mnie siła,
i trzeba blaskiem kazać ziemi,
by z sercem razem jak krew biła.
Wrócę, rzemieślnik skamieniały,
pod dach rozległy jasny pogód,
do rzeźb swych - tych, co już się stały,
i tych, co stać się jeszcze mogą.
I dawne będą wzrok obracać -
niezdarne słupy pełne burzy,
i te, których nie tknęła praca
jak oddech niewidzialnej róży.
I pośród nich jakże ja stanę
z garścią, co tylko strzelać umie,
z wiarą, co śmiercią przeorana,
z sercem, co nic już nie rozumie?
Ale jeżelim spalił młodość,
jak palą kraje w wielkim hymnie,
to nie zapomni czas narodu,
a Bóg jak płomień stanie przy mnie.
I wtedy, wtedy liść mi każdy
albo mi wróbel z nieba sfrunie
i jego głos - już głosem prawdy,
i poznam głos, poczuję: umiem.
I szmer ptaszęcy mi przypomni,
że znałem miłość, i obudzi
zdrętwiałe dłonie - jak łodygi,
i pocznę kwiaty, gwiazdy, ludzi,
i ziemię w morza szum przemienię,
i drzewa w zwierząt linie miękkie,
i wtedy spadnie mi na rękę
w pieśni odrosła - wierna ziemia.

9.03.1944

2 komentarze: