poniedziałek, 10 sierpnia 2015

"Tancerze Burzy"-Jay Kristoff

 Dzisiaj...książka!(nareszcie...)
Ale zapewne nie zdziwi was, że jest to książka fantastyczna...no, ale jaka!
Zapraszam do lektury :>

 Dzisiaj zrecenzuje książkę pt. "Tancerze burzy", jak wynika z tytuły posta :). Tytuł przypadł wam do gustu? To mnie nie dziwi, gdyż moim zdaniem jest on niejednoznaczny i ciekawy, co z pewnością zachęca choćby do zapoznania się z treścią zawartą na okładce książki. Tłumaczenie jest wysokiej klasy, a sam język bardzo dobry. Uważam, że naprawdę warto tu znaczyć, iż tłumaczenie tekstu nie jest byle jakie, ale dzięki niemu możemy poczuć atmosferę niczym z fantastycznego, mitycznego świata Japonii. To książka dla młodzieży, ale i dla osób nieco starszych. Na pewno się nie zawiodą :)

 Książka jest japońskim steampunk`iem.
Na początku akcja rozwija się dość wolno, jest to głównie czas byśmy lepiej poznali bohaterów, a także nieco otaczający ich świat Shimy. Sam wstęp, epilog jest dość tajemniczy. Jest to opis walki, gdzie główna bohaterka stoi oko w oko ze śmiercią. I nagle ten moment się urywa i przechodzimy dalej w świat fantastyki. Wszystko zaczyna się jakby od nowa, nowe postacie, nowe wydarzenia. Wszystko wydaje się wyrwane z kontekstu, choć wiadomo, jak każdy tworzyłam swoje wyjaśnienia tej sytuacji, i tego co się mogło stać z główną bohaterka...cóż nie będę wam mówić, ale ten element zaskoczenia jak najbardziej powinien was zachęcić do lektury.

 Książka obfituje w ciekawe sytuacje, choć jej temat jest dość popularny w świecie fantastyki. Shimą rządzi bardzo młody szogun, który jest równie bezwzględny co bezlitosny. Nie zależy mu na ludności, która popada w biedę, ale na władzy i prestiżu, na wojnie i podbojach. W Shimie rządzi również pewna organizacja, której władza, choć nie bezpośrednia, jest równie duża jak szoguna. Oba filary tej władzy walczą między sobą o wpływy, nie patrząc na konsekwencje.  Doprowadza to do biedy, nędzy, a także postępującego wyniszczenia natury. Główna bohaterka przeciwstawia się temu wszystkiemu(choć warto zaznaczyć, że zmusza ją też do tego sytuacja). Nawiązuje się walka między grupą przyjaciół, ruchem oporu, a wielką władzą, którą z pewnością nie łatwo będzie stłumić. Temat dość popularny, ale jeśli dodamy do tego japońskie motywy, japońską kulturę, stroje, bron, zwyczaje to powstaje coś zupełnie nowego i zaskakującego dla przeciętnego polskiego czytelnika, co przyciąga w zupełnie inny sposób niż zazwyczaj. Jaki będzie finał tej "mieszanki" fabularnej? Przekonajcie się sami :>

 Co wam mogę jeszcze powiedzieć? Wspominałam już o tłumaczeniu, a jest ono jednym z lepszych, jak zdążyłam zaznaczyć.
Jestem wiec jak najbardziej na tak, a nawet TAK! Bierzcie, czytajcie i...miejcie radoche...bo o to właśnie chodzi w czytaniu 
;>





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz