czwartek, 19 listopada 2015

Film Body/Ciało Małgorzaty Szumowskiej

Witajcie! :>

 Właśnie wróciłam do domu z Brodnickiego Domu Kultury, gdzie zawitała do nas ekipa Polski Światłoczułej z filmem Body/Ciało w reżyserii Małgorzaty Szumowskiej, a także kostiumograf Pani Julia Jarża-Brataniec, która wraz z Panią Katarzyną Lewińską stworzyła "kreacje" do filmu.
 W tym miejscu chciałabym wszystkich zachęcić do brania udziału w takich przedsięwzięciach, gdyż to wspaniała forma spędzenia czasu, a i film najwyższej klasy. Polecam! :)

 Powiem szczerze, że słyszałam o tym filmie kiedyś, było o nim dość głośno, a w umyśle migały mi pojedyncze kadry z filmu. Nie wiedziałam jednak nic więcej, obiecałam sobie jedynie, że kiedyś obejrze ten film. I tak oto nadarzyła się okazja i już wiedziałam, że chce iść na to wydarzenie do BDK. Nie żałuje, bo i nie ma czego.
O czym ogólnie jest film?
Jest to dramat, którego akcja "kręci się" wokół tematu anoreksji, śmierci, opuszczenia przez bliskich. Ale głównym wątkiem jest właśnie wątek Olgi, anorektyczki, która sobie nie radzi po śmierci matki, obwinia za te śmierć ojca i chce go nienawidzić połączony z postacią Janusza, ojca pijaka, który nie radzi sobie chyba nawet bardziej niż jego córka. Jest cyniczy i jakby pozbawiony wszelkich uczuć, choćby względem córki, ale i otaczającego go świata, śmierci. W środku tej relacji postawiona jest postać terapeutki Anny, która jest niczym stara panna, ale dla odmiany z psem, nie z kotem. Ubiera się niemodnie, ale ma ciekawe metody leczenia osób chorych na anoreksje. Tyle jeśli chodzi o ogólny zarys, myślę że dość zachęcający :)

Od samego początku moim rozważaniom poddałam tytuł, to on był dla mnie zagadką, on przykuł moją uwage i skłonił do refleksji. Czym jest owe ciało? Czemu akurat taka nazwa? Miałam mętlik, gdyż jednocześnie moją głowe wypełniały gonitwy myśli, możliwych scenariuszy, a z drugiej była ona pusta. Na spotkaniu po filmie, pewna Pani powiedziała, że jej się ten film kojarzył z anoreksją, oraz że to było dla niej wręcz oczywiste skojarzenie. Po obejrzeniu filmu jej spojrzenie uległo zmianie. Ale ja chciałabym się zastanowić nad tą anoreksją, bo mnie nigdy ona nie przyszła do głowy, choć można by powiedzieć, że to była najbardziej oczywista myśl. Czemu nie wpadłam na to? Nie wiem, może właśnie dlatego, że to było takie proste.
 Nie mniej już w trakcie trwania filmu chciałam sobie spisywać skojarzenia odnośnie tytułu, oscylowałam wokół "ciała" i gnębiłam owe ciało, ale zaczęłam pisać słowa dopiero pod koniec seansu. Te słowa to:

śmierć-zwłoki, ograniczenie, przeszkoda, forma, kształt, ułomność, maska, określenie, narzędzie.

 Jak widziecie jest tego sporo, a i tak sądze że każdy dopisałby więcej po obejrzeniu przez siebie filmu. Każde te słowo miało być dla mnie nowym określeniem dla ciała, nowym wytłumaczeniem, które poprzez sceny dostrzegałam. Przykładowo poprzez "określenie", chodziło mi o określania ludzi na podstawie tego kim są, zawodu, choć tak naprawde nic o nich nie wiemy. Tworzenie przez ludzi hierarchii wartościowości ludzi i ich przydatności względem nas. Jakież to prawdziwe w dzisiejszym świecie...
 Więcej słów nie wyjaśnie, chciałabym abyście sami po obejrzeniu spróbowali dopisać własne wyjaśnienie każdego ze słów i własne słowa-skojarzenia.
 Tyle w kwestii tytułu, aby za wiele nie zdradzać. Nie mniej przyjrzyjcie się mu, bo warto :)

 Co do obsady, to musze przyznać, że jest naprawdę dobra. Czy to główne postacie, czy drugoplanowe, każda odegrana rola była dobra, albo bardzo dobra. Osobiście zachwyciła mnie rola Anny, w którą wcieliła się Maja Ostaszewska, która tą rolą, moim zdaniem, udowodniła jak dobrą jest aktorką. Nie da się też przejść obojętnie wobec znakomitej postaci Olgi, w którą wcieliła się Justyna Suwała. Co więcej to był debiut tej aktorki! Chyle czoła, trzeba przyznać, że świetnie odegrała postać zagubionej anorektyczki. Także inne role świetne, np. Janusza Gajosa, czyli prokuratora-pijaka, ojca Olgi .
Aktorzy naprawdę pokazali klase :)

 Ale nie tylko obsada była genialna. w tym filmie wszystko gra na najwyższym poziomie! Światło w filmie jest jakby osobną postacią, która nadaje temu nieziemskiej plastyczności i spaja kompozycje. Kostiumy także idealne w wyrazie, ukształtowały postacie, ale i całe sytuacje. Wreszcie montaż, który jest zrobiony niemal idealnie. Można by tak wymieniać, ale po prostu warto obejrzeć :>

 P.S Polskie wcale nie oznacza gorsze. mamy ambitnych aktorów, reżyserów, którzy pokazują swój kunszt i są za niego nagradzani na całym świecie. Czemu, więc cały świat docenia polską kinematografie, tylko Polacy najczęściej nie potrafią tego zrobić? Cudze chwalicie, swego nie znacie... :>






niedziela, 8 listopada 2015

Rozmowa na temat.... cytat Stefana Żeromskiego.

 Witajcie :)

 Dzisiaj chciałabym, żeby każdy z nas się troche zastanowił i bardzo by mi było miło gdyby wyraził opinie na tle forum :>. Tematem, mam nadzieje debaty, będzie cytat Stefana Żeromskiego:

"Im kultura niższa, tym naśladownictwo bardziej rozwinięte." 

 Chętnie porozmawiałabym z wami o tym. Zgadzacie się, czy jesteście przeciw? Czemu akurat takie jest wasze zdanie?
Stwórzmy ciekawą wymiane zdań.  Komentować możecie tutaj, bądź na fanpage, do którego link macie TU

Zapraszam :)

 P.S Tutaj możecie przeczytać moje zdanie na ten temat:

 Moim zdaniem słowo kultura jest tutaj kluczowe. Ma ukazywać wszechstronność tego stwierdzenia, gdyż jak dobrze wiemy kultura odnosi się m.in do kina, teatru, książki itp., ale i do, choćby, kultury osobistej, kultury wychowania itd.
Można, więc powiedzieć, że ludzie łatwiej przyjmą to nad czym nie muszą się zastanawiać, nad czym nie muszą debatować. Wolą przyjąć to co łatwe i utarte.
Często też to naśladowanie odnosi się do dzieci, czy młodzieży, które chcą w ten sposób włączyć się do jakieś grupy, tudzież społeczności.
Nie da się też ukryć, że to co jest łatwe nie wymaga od nas prawie żadnego wysiłku. To zrozumiałe i naturalne. jednak jeśli chcemy zrobić coś więcej, poszerzać wiedze( np. odnośnie kultury) musimy włożyć w to prace.
Może właśnie dlatego mało ludzi wychodzi ponad schemat, nie idąc za tłumem. A szkoda, że tak mało. Może warto to zmienić? :>

Tak ja rozumiem ten cytat :)

niedziela, 1 listopada 2015

Film "Psy" Władysława Pasikowskiego

 Cześć i witam! :>

 Jakby spojrzeć kiedy tu ostatni raz zaglądałam i kiedy dodałam post, to nawet aktywność na fp(Linki dla tych, którzy nie orientują się o co chodzi------>
1) http://czytelniawszechstonna.blogspot.com/2015/08/po-przerwie-niedawnodawno-wprowadzonego.html
2) https://web.facebook.com/czytelniawszechstronna/?fref=ts) jest dużo lepsza niż tu...
Ale dzisiaj opisze film i muszę wam powiedzieć, że jeśli jesteście go nie znacie, to na pewno powinniście poznać, bo to zdecydowanie film godny polecenia :)

 "Psy" jest to produkcja mieszcząca się w ramach filmu fabularnego i sensacyjnego, której reżyserem jest(jak widać w tytule posta) Władysław Pasikowski. Ukazał się w 1992 r. Zamieszczam tabele podstawowych danych dla lepszego zobrazowania.


 
Psy
Gatuneksensacyjny
Data premiery31 grudnia 1992
Kraj produkcjiPolska
Język
polski
oraz epizodycznie
niemiecki
rosyjski
Czas trwania101 min
ReżyseriaWładysław Pasikowski
ScenariuszWładysław Pasikowski


 Film rozgrywa się w 1990 roku, jest to historyczny czas dla Polski, czasy PRL się skończyły, niedawno padł mur berliński, ZSRR chyli się ku upadkowi. Zewsząd dochodzą nas nowe to wiadomości odnośnie zmian, które staną się kluczowe dla "rodzącej" się na nowo Polski.
 W tej zawierusze potrzebna jest odpowiednia służba bezpieczeństwa, m.in policja. Nadeszły jednak zmiany i nie można zachować PRL-owskiej "Służby Bezpieczeństwa", która zostaje przekształcona na policje. Dotyka to ludzi pracujących do tej pory w" Służbie", muszą oni zostać zweryfikowani, a po tym procederze zostają wcieleni do oddziałów policji. Jednym z nich jest Franz Maurer, SB-ek, który ma za sobą wiele nieprzyjemnych sytuacji takich jak porzucenie przez żonę, która co więcej zabrała ze sobą ich syna. Jego przyjaciel, Olgier Żwirski("Olo") nie przechodzi weryfikacji i zostaje bez pracy.

 I tutaj chyba zrobimy stop. To ogólne przedstawienie tego co było na samym początku i na czym opiera się cała reszta(choć nie do końca, ale wolałabym wam tamtego nie opisywać, żeby nie pisać co się stanie).

 Warto tutaj wspomnieć o obsadzie, która w tamtych czasach kształtowała dopiero swoje wizerunki i nie była jeszcze bardzo znana, ale która udowodniła, że należy do "śmietanki", i że to przyszłe pokolenie genialnych aktorów. Dzisiaj te nazwiska są dla nas wręcz ikonami, a ten film pokazuje ich większe, bądź mniejsze początki. Kolejny argument, żeby obejrzeć :). Poniżej podaje kilka nazwisk(osoby te grały raczej ważniejsze role):


  • Bogusław Linda (por. Franciszek Maurer, Franz)
  • Marek Kondrat (por. Olgierd Żwirski, „Olo”)
  • Janusz Gajos (mjr Gross, „Siwy”)
  • Cezary Pazura (ppor. Waldemar Morawiec, „Nowy”)
  • Agnieszka Jaskółka (Angela Wenz)
  • Maciej Kozłowski (Barański, człowiek Grossa)
  • Jan Machulski (mjr Walenda)
  • Olaf Lubaszenko (Krzysztof „Młody”)
  • Artur Żmijewski (Radek Wolf, kolega Franza)
  • Andrzej Musiał (Ochocki, człowiek Grossa)



Ciekawostki:
1) Był najbardziej kasowym filmem lat 90. w Polsce
2) Obecnie uznawany za film kultowy i ważny element kinematografii polskiej
3) Doczekał się kontynuacji w postaci filmu "Psy 2: Ostatnia krew"(1994r.)
4) Cytaty z filmu na stałe weszły do języka potocznego, choć niewiele osób wie dzisiaj, że używa wyrażeń z filmu
5) Rola Franza Maurera ukształtowała wizerunek Lindy jako cynicznego "twardziela". Opinia ta została podtrzymana po takich filmach jak: "Psy 2:Ostatnia krew", "Sara", czy "Demony wojny wg Goi"

 Na zakończenie podaje link do filmiku z większością dobrych scen, gdzie usłyszycie popularne cytaty. Możecie go obejrzeć po filmie, bądź przed, jeśli takie wstawki wam nie przeszkadzają. Na pewno warto :>



 P.S Nie bójmy się sięgać po stare filmy, poszukiwać. Wielu ludzi zna te popularne, kasowe filmy z fabryki filmów w USA. Niewielu jednak orientuje się w starej kinematografii polskiej i świata. A choć te filmy nie posiadają tylu efektów np. komputerowych, to niosą zupełnie inną jakość i na pewno warto je oglądać :)
To takie małe przesłanie ode mnie dla was. Trzymajcie się ciepło :)